• Wpisów:704
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:359 dni temu
  • Licznik odwiedzin:17 837 / 1631 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jesli nie postawimy na siebie , jesli damy zamieść nasze zdanie pod dywan , jeśli będziemy mieli zbyt dobre serce , jesli bedziemy wykładać swoje serce na dłoni a druga osoba nie będzie doceniała nas , naszego starania , naszego uczucia , naszego charakteru - TO JESTEM PRZEKONANA , ŻE WKOŃCU WYPALIMY SIĘ PSYCHICZNIE , FIZYCZNIE I WPADNIEMY W DEPRESJĘ . Bedziemy tylko wrakiem człowieka jeśli nie odetniemy się od tego , jeśli nie zaczniemy żyć naprawdę . Jesli nie zrobimy czegoś w kierunku tego aby to nam było lepiej a nie osobie która nas nie docenia zostaniemy stłamszeni i zmieszani z błotem .
 

 
Najlepsze uczucie w zyciu ! I love it !
 

 
Jesli ktoś nie okazuje Ci szacunku , jeżeli ktoś Cię okłamuje czy jest szansa na to aby był to zdrowy i dobry związek ? . Kiedy Ty się starasz a do " tanga trzeba dwojga " to chociaz byś chciał / chciała i tak nic qw pozniejszym czasie z tego nie wyjdzie . Pytanie czy warto dawać drugą sansę ?. Tak oczywiście , ale podwarunkiem , że ta osoba wezmie do serca wszystko to co zrobiła zle . Jesli natomiast skończy sie tylko na daniu szansu a nie na jej wykorzystaniu trzeba zakończyć TOKSYCZNY ZWIĄZEK . Moim zdaniem toksyczny związek nie jest tylko wtedy kiedy jedna ze stron obraża drugą osobę okropnymi słowami , ale też wtedy kiedy notorycznie kłamie , wtedy kiedy nie widzi winy w swoim zachowaniu i obarcza Ciebie winą za wszystko co sie stało . Taki związek nie ma szans na przetrwanie . Zaczyna sie od kłamstwa , od zatajenia prawdy , od niewinnego jednego kłamstwa , które przeradza się w problemy z którymi jest cięzko sobie poradzić . Te problemy będą się nasilać z podwojoną siłą . W końcu przyjdzie czas i miejce , że powiesz sobie mam tego dość . Zrozumiesz , że wolisz pocierpieć przez jakis okres czasu nie będąc z ta osobą niz cierpieć ciagle i wciąż . Wkońcu zrzoumiesz , że chwilowe cierpienie jest lepsze niż te które musisz znosić dalej , bo ktoś łamie Ci serce za każdym razem . Nie jest powiedziane , że tylko osoby z którymi przebywamy na codzień mogą nas zranić i tylko wtedy będziemy cierpieli . Może dojść do tego nawet w odległości , może dojsć do tego nawet jesli tej osoby nie widzisz przez dłuższy czas . A dojdzie do tego jesli wkradnie sie w wasze relacje coś co będzie wciąż ciążyło Ci na sercu . Jak długo można wybaczać i być osobą o dobrym sercu ? To zalezy od tego jak długo jesteśmy w stanie martwić się o kogoś i znosić jego wybryki jego bezpodstawne oskarżanie i to , że to ciagle TY nie jesteś w stanie nic zrozumieć . A co jeśli PRZEPROSI ? Na te słowa może być już za pozno , czasem słowo przepraszam nic nie zmienia , może tylko załagodzić sprawę , ale czy pomoże w bólu którego doznałeś ?. Otóż nie . A co jeśli nie stać tej osoby nawet na słowa takie jak : przepraszam , popełniłem błąd , jestem nieodpowiedzialny , wiem , że zrobiłem zle , wiem , że mój tok myslenia jest beznadziejny , wiem , że niepowinienem tak postapić . A co jeśli powie : chcę uciec , bo mi na Tobie zalezy - BZDURA . Albo Ci zalezy , albo masz wszystko w " dupie " . Takie słowa nie pomogaja a tylko demotywują . Bo osobie której zalezy , zrobi wszytsko , aby naprawić swój błąd , stanie na głowie , aby zatrzymać Ciebie przy sobie , zrobi wszytsko to CO TY ROBIŁEŚ DLA NIEJ I WIĘCEJ abyś mógł otrzymać podwójne szczęście . Wtedy można dać awaryjną drugą szansę , ale jesli jej w pełni i świadomie nie wykorzysta musisz sam ZADBAĆ O SWOJE WŁASNE SZCZĘŚCIE , bo ty jesteś Panem swojego zycia , swojego szczęścia i nieszczęśia , TO TY DECYDUJESZ KTO BĘDZIE W TWOIM ZYCIU A KOGO ZWYCZAJNIE PRZEKREŚLISZ . TO TY MASZ WPŁYW NA TO JAKIMI OSOBAMI SIĘ OTACZASZ A NIE NA ODWRÓT . Jesli jest inaczej to tylko i wyłacznie nasz inetres w tym aby to zmienić . BO KAŻDA NIEWYKORZYSTANA SZANSA PRZEZ DRUGĄ OSOBE BOLI BARDZIEJ NIŻ " SKLAECZENIE SIĘ NOŻEM " Bo po tym ból minie , zapomnisz o tym nie będziesz zwracać na to uwagi , a niewykorzystana szansa będzie bolała przez długi czas aż ktoś NOWY nie pomoże Ci zniszczyć tych złych emocji , ale musisz być pewny ŻE TO WŁAŚNIE TA OSOBA NA ODPOWIEDNIM MIEJSCU I W ODPOWIEDNIM CZASIE . Inaczej pchanie się w nowy związek nie ma sensu ponieważ On nie przetrwa jeśli nie jesteśmy pewni swoich uczuć i tej osoby
 

 
I właśnie nastała ta noc w której siedzę i myślę , narastają we mnie coraz większe emocje . " Gdzie jest moje miejsce , gdzieś daleko stąd ? " Gdzie ?. Czy robię to co kocham ? Czy tęsknię ? Tak cholernie tęsknie ... Tęsknota mnie zabija od środka . Lecz jestem taką osoba , która nie chce nikogo ograniczać i rozumie wiele a może zbyt wiele ?. Czuję się jak w jakimś teatrze dramatycznym . Nie mam pojęcia już co mam zrobić . Nie chcę Go do niczego zmuszać , ale z drugiej strony chciałabym wykrzyczeć , żeby wrócił ! Żeby był blisko a nie 2 tysiące kilometrów o de mnie . Potrzebuję go . A jego nie ma . Po prostu nie ma . Jestem w stanie zrozumieć , że praca jest ważna , że przyszłość jest ważna , nasz przyszłość . Tylko jakim kosztem ? Ciągłej nieustanej rozłąki , która jest jak nicość i pochłania oraz zabiera wszystko ze sobą . Nie chcę tak dalej żyć . Z drugiej strony nie chcę go zamartwiać , nie chcę go dołować . Nie chcę żeby było mu zle . Pragnę naszego wspólnego dobra . Nie chcę się rozdrabniać nad tym jak jest mi zle powinien to wiedzieć . Czy mam zrobić tak , żeby się ocknął ?. Tylko , że jestesmy w takiej samej sytuacji w której wydaje mi się , że utkwimy na bardzo długo . Nie ma żadnej " euforii " nie ma nic . Jest tylko ciągłe czekanie . Czekanie i czekanie . Ile można czekać ? Czekać na tą drugą osobę ? . Mówią , że i całe zycie . Ale gdzie jest sens tego wszystkiego . Nie wątpię w to , że mnie Kocha , nie mam prawa w to wątpić . Po tylu miesiącach walki z samą sobą i własną słabością pragnę jego dotyku , bliskości . Rozmowy na telefon czy skype nie wystarczają ... Czy to jest logiczne ? Czy składa się w logiczną całość ?. Wiele pytań wciąż bez odpowiedzi . Tyle pytań , myśli . Kto poskleja to w całość ? Kto ?., Ja , On ? Czy my ? Boję sie cholernie się boję . Boję się go stracić na kolejne miesiące . Wiem , że został tylko miesiąc . Ale jeśli On ma jakieś , ale co do powrotu , bo chce budować naszą przyszłość .. Ale jakim kosztem ? Banknoty to tylko sterta papierów nic więcej . Stera bez użytecznych papierków , które ni jak mają się do miłości .
 

 
Jeżeli ktoś jeśli jest ktoś zainteresowany prowadzę od jakiegoś czasu bloga , na którym poruszam treści które każdy z nas w życiu doświadczył . Udostępnię w poście link i ostatni wpis ZAINTERESOWANYCH ZAPRASZAM ! https://kladzia24.blogspot.com/
Można olewać chemię i pisać o związkach . Związek - moim zdaniem jest to coś pięknego , cudownego , unoszącego ponad przestrzeń . To dwoje ludzi którzy kochają się , poświęcają sobie jak najwięcej uwagi , są dla siebie nawzajem oparciem w każdej sytuacji , to druga połówka , to przyjaciel / przyjaciółka , osoba której jesteśmy w stanie zaufać na tyle , żeby otwierać się przed nią każdego dnia więcej i więcej . Związek to też inne mankamenty , które dopełniają dwoje ludzi . Pocałunki , przytulanie , głaskanie po policzku , dotykanie , całowanie w czoło , seks ( każdy może to skrytykować , ale nie oszukujmy się jeśli dwoje ludzi się kocha to rzecz jasna kochają się ) a to chyba jedna z tych sytuacji kiedy otwieramy się bezgranicznie wobec partnera czy też partnerki . To chwila kiedy jesteśmy w stanie wyczuć każdy zmysł , każdy dotyk , wszystko wydaje się wtedy takie perfekcyjne . Takie doskonałe . Idealne .
Każdej osobie z osobna może brakować takich uniesień nawet kiedy ktoś własnie wiąże się z drugą osobą . To nie jest tak , że tylko osobom samotnym brakuje poczucia bezpieczeństwa , dotyku , spojrzenia namiętnego w oczy i NAJWAŻNIEJSZEGO W TYM WSZYSTKIM SŁOWA KOCHAM CIĘ . Tak dobrze słyszeć te słowa . Są tak nieograniczenie perfekcyjne , W nich zawiera się cała swoistość związku . W nich można odkryć wszystko . Drugie dno . Drugą osobę . Jak wiele radości daje wypowiedziane je przez osobę na , której nam zależy i jest dla nas całym światem . Niektórzy czekają na te słowa latami . Niektórzy potrzebują chwili to kwestia czasu aby je usłyszeć lub wypowiedzieć . Do czego zmierzam ?, Do tego , że tak naprawdę dwie osoby powinny być blisko siebie . Najbliżej jak się da . Czasami można żałować niektórych decyzji przez całe swoje życie . Czasem warto zastanowić się 100 razy a nawet 200 czy na pewno to jest jedyne rozwiązanie . Czy to jedyne wyjście ?. Ale kto przemyśli od razu ten najważniejszy fakt . Kto jest w stanie od razu to zrobić . Zazwyczaj padają słowa " Co ja zrobiłam ?/ Co ja zrobiłem ?. Mogłam /Mogłem przemyśleć to 100 razy , nastepnym razem zastanowię sie nie dwa nie trzy razy a 10 albo 100 ." Dlaczego ludzie lubią popełniać błędy ??? (...)
 

 
A Zapomniałbym do mleka dodałam trochę kakao ale oczywiście NATURALNE TAKIE NAJLEPSZE
 

 
Czy ktoś dziś ćwiczył ? Mam nadzieję , że tak najmniejszy wysiłek fizyczny się liczy . A zjedliście coś dobrego . Ja tak ! . Na śniadanie były bułki kukurydziane z ziarnami i oczywiście warzywo postawiłam na pomidora i ser pycha do tego zielona herbatka .Na wykorzystałam mix sałatek wykorzystałam do tego ( jak na zdjęciu pod spodem ) pudełko w którym znajduje się : sałata lodowa , szpinak , rukola i tym podobne . Kolacja to płatki kukurydziane warto dobrze jeść , bo to nasza petarda która ma dać nam energię każdego dnia
 

 
Warto było wtedy walczyć z samą sobą , aby ktoś to docenił . Warto było koncentrować się na swojej pasji . Jeśli chcesz to potrafisz ! Jeśli chcesz to dasz radę ! Ja w Ciebie wierzę !
 

 
#work
 

 
Zaczynając uprawiać sport jeszcze nie wiesz , że stanie się On częścią Twojego życia . To On kształtuje nasz charakter i chęć do walki . Dzięki niemu stajemy się silniejsi . Dzięki niemu nasze ciało wygląda lepiej . Małymi krokami do celu . Uprawiając sport kilka lat temu w stecz nie wiedziałam jeszcze , że po pewnym czasie wezmę to wszystko na poważnie . Zaczęłam uczęszczać na siłownię . Uznałam , że bieganie to jeszcze za mało . Staram się nie opuszczać treningów od 3 miesięcy prawie . Amatorskie bieganie w liceum przekształciło się w coś więcej . Nie pozwól też na to żeby ktoś powiedział , że jesteś słaby , nie dasz rady . Nie pozwólmy osobom które nic nie robią oceniać naszej pracy . Nie pozwól na to , żeby ta osoba krytykowała to co robisz . Zacznij dzień z uśmiechem na twarzy i z myślą , że DAM RADĘ ZROBIĘ TO !
  • awatar Leea13: Prawda , jeslij to ty na zdjeciu to swietna figura !! <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
A teraz trochę o żywności . Jeśli masz ochotę zjeść czekoladę zjedz jeśli masz ochotę na batona zjedz ważne aby mieć umiar ważne by mieć dystans do świata i do siebie . Jesteśmy tylko ludzmi . Ja dziś natomiast miałam ochotę na warzywa . Ale nie może być nudno na talerzu . Na moim znalazł się jogurt naturalny , kawałki pomidora , papryka , marchewka oraz ulubiona wędlina Wszystko razem naprawdę mi smakowało . Pamiętaj o tym aby nie omijać treningów ! Jeżeli coś zaczniesz skończ to
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"W miłości do drugiej osoby ważne jest to, by zawsze się chciało. I w tym cały sekret bycia razem."
 

 
"Wszyscy mają zamglone oczy, już teraz, o jedenastej wieczorem. Ich dance macabre między tarasem a toaletą przypomina mi mój. Nalewam sobie. (…) Piję więcej, niż powinnam. Moje odbicie w szklance daje mi wrażenie, że powoli się rozmywam, jak obraz, który oblano kwasem."
 

 
Zbierałam się tak długo aby to zrobić i jest nareszcie . Opłacało się ! <3 . Niedługo kolejna sesja z tym motywem . Trzeba go dopieścić <3
"Każdy ma swoje skrzydła, na których lata. I stosownie do tych swoich skrzydeł, lata niżej lub wyżej. W większości jesteśmy przeciętni. I nie ma w tym nic złego. Słabe jest tylko to, jeśli dążymy do tej przeciętności. Jeśli zapadamy się w niej. Jeśli nie chcemy się rozwijać."
 

 
“I to jest chyba to, co tak bardzo uzależnia mnie od niego. To uczucie, że nie można przeżyć bez niego czegoś “równie dobrego” albo czegoś “ lepszego”. Po prostu nie można.”
 

 
Czym się kieruję? Stawiam na siebie. W mojej hierarchii zawsze najpierw jestem ja. Żebyś mnie źle nie zrozumiała, absolutnie nie powiedziałabym, że jestem egoistką, natomiast uważam, że najpierw musimy zadbać o siebie, aby móc coś od siebie dać. Chodzi mi tu między innymi o poczucie własnej wartości, szacunek do siebie i o to, co myślimy o sobie, kiedy patrzymy w lustro. Jeśli sami w sobie nie mamy siły, to jak mamy dać ją komuś innemu? Po drugie, istotnym(niestety również smutnym) faktem jest to, że nasze starania są rzadko doceniane przez innych i aby nie zakładać z góry, że każdy nas wykorzysta, musimy mieć pewność co do swoich własnych działań. Wiem, że robię dobrze, jeśli ta druga osoba tego nie doceniła - trudno, ja wiem, że nie mam do siebie pretensji i zrobiłam wszystko, co mogłam. Tu znowu pojawia się właśnie aspekt siły - sami ze sobą ledwo dajemy radę, to, co nam zostało dajemy komuś innemu, a on nie dość, że tego nie docenia, to jeszcze zostawia nas w jeszcze gorszym stanie. Myślę, że stawianie siebie na pierwszym miejscu w takich sytuacjach to nie egoizm, a właśnie szacunek do samego siebie.

Poza tym, rozszerzając pojęcie ‘kierowania się’, kieruję się tym, co czuję. Uważam, że wszystko jest po coś i jeśli coś sprawia mi ból, to znaczy, że czegoś jeszcze nie wiem i muszę się nauczyć. Uświadomienie sobie tego sprawiło, że nie boję się już bólu, bo wiem, że czegoś mnie on nauczy i pokaże coś, czego wcześniej nie wiedziałam. Jestem również typem, który woli rozważyć konsekwencje podjętego ryzyka, niż gdybać ‘co by było gdyby’. Jeśli ‘nie czuję’ jakiejś decyzji to jej po prostu nie podejmuję, widocznie to nie odpowiedni moment. Uważam, że trzeba ryzykować, jeśli chce się zrobić krok dalej. Nawet jeśli będzie bolało, to zawsze coś nowego się o sobie dowiesz, a jeśli ktoś woli stać w miejscu - owszem, jest bezpiecznie, ale tak samo źle, jak było. Ufam swojej intuicji, temu, czego pragnę i nie sugeruję się opiniami innych, bo nie przeżyją za mnie mojego życia.

Przyznaję, dużo czasu zajęło mi wypracowanie takiego podejścia, ale nie zawodzę się na nim i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że od dawna nie żałuję ani jednej decyzji.
 

 
"Im więcej podróżuję, tym jest mi dostępne bogatsze spektrum doświadczeń i odpowiedzi na te doświadczenia. Nie muszę ograniczać się tylko do jednej odpowiedzi przedstawionej mi przez kulturę, w której się wychowałem. Mogę wybrać z wielu, których nauczyłem się od świata. Wolność rośnie proporcjonalnie do ilości liczby przebytych kilometrów."
 

 
"Po prostu jest lato. Po prostu jest gorąco i wtedy w każdym otwiera się tunel potrzeb, wysyłanie serii żarliwych próśb, aby w twoim życiu stało się coś, co naprawdę zapamiętasz, i aby było to rzeczywiste, dotykowe, z całą gamą zmysłów. Żebyś naprawdę kochał, przeżywał, upijał się, zarażał wysypkami, nabawiał raka skóry i gubił dokumenty. I to nie chodzi o nabicie serii punktów doświadczenia, o kolekcjonowanie przeżyć. Tu chodzi o jedno prawdziwe tąpnięcie. To podstawowa ludzka potrzeba."
 

 
Jestem sam. Sam tutaj i sam na świecie. Sam w sercu i sam w głowie. Sam wszędzie przez cały czas, od kiedy pamiętam. Sam w Rodzinie, sam z przyjaciółmi, sam w Pokoju pełnym Ludzi. Sam, kiedy się budzę, sam każdego koszmarnego dnia, sam, kiedy w końcu nadchodzi ciemność. Jestem sam na sam z przerażeniem. Sam na sam z przerażeniem. Nie chcę być sam. Nigdy nie chciałem być sam. Kurewsko tego nienawidzę. Nienawidzę tego, że nie mam z kim porozmawiać, nienawidzę tego, że nie mam do kogo zadzwonić, nienawidzę tego, że nie mam nikogo, kto potrzyma mnie za rękę, przytuli mnie, powie mi, że wszystko będzie w porządku. Nienawidzę tego, że nie mam nikogo, z kim mógłbym dzielić nadzieje i marzenia, nienawidzę tego, że przestałem mieć nadzieje i marzenia, nie znoszę tego, że nie mam nikogo, kto powiedziałby mi, żebym się trzymał, że jeszcze kiedyś je odnajdę. Nienawidzę tego, że kiedy krzyczę, a krzyczę jak opętany, to krzyczę w pustkę. Nienawidzę tego, że nie ma nikogo, kto by usłyszał mój krzyk, i nie ma nikogo, kto pomógłby mi nauczyć się, jak przestać krzyczeć. Nienawidzę tego, że to, do czego zwróciłem się w swojej samotności, mieszka w fifie albo butelce. Nienawidzę tego, że to, do czego zwróciłem się w swojej samotności, zabija mnie, już mnie zabiło albo wkrótce mnie zabije. Nienawidzę tego, że umrę sam. Umrę sam na sam z przerażeniem. Bardziej niż czegokolwiek zawsze pragnąłem bliskości drugiej osoby. Bardziej niż czegokolwiek zawsze pragnąłem poczucia, że nie jestem sam. Próbowałem wielokrotnie, próbowałem zabić samotność przy pomocy dziewczyny albo kobiety, ale to nigdy nie działało. Byliśmy razem i byliśmy blisko siebie, ale nieważne jak blisko siebie byliśmy, ciągle czułem się sam. Wyczuwały tę samotność i ona sprawiała, że chciały się zbliżyć. Kiedy próbowały, uciekałem albo robiłem coś, żeby zniszczyć to, co do siebie czuliśmy. Kiedy chcę szybko biegać, to potrafię, i zawsze dobrze mi szło niszczenie. Żadna z nich nie zamieniłaby ze mną dzisiaj słowa.”
 

 
"Jeśli masz kobietę, nie pozwól jej odejść: nie pozwól jej odejść, moja dobra rada dla wszystkich, którzy jeszcze żyją. Wdychaj jej zapach, wetknij jej nos we włosy, zaciągnij się jej zapachem."
 

 
"Ale przecież wszyscy piją. Oni może tylko trochę więcej. To nie żadna choroba. Gdyby chcieli mogą przestać pić. I chociaż bardzo chcą, odkładają to na jutro. Jutro będą bardziej chcieć. A pojutrze to już absolutnie bardzo. Dzisiaj jednak jeszcze nie."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›